Szklarska - Wspomnienia ze szklarskiej

Z moją Aleksandrą byliśmy parą przez całe studia. Wszyscy powtarzali nam, że wydaje im się, że będziemy ze sobą na dobre i na złe. Mi już od dawna marzyły się zaręczyny, wspólne mieszkanie i Ola prawie na wyłączność. Jednak Aleksandra ciągle powtarzała, że teraz to szkoła jest najważniejsza, że wykształcenie jest niezbędne i, że na wspólną przyszłość jeszcze przyjdzie czas. Aż wreszcie doczekałem się. Nadszedł dzień rozdania dyplomów ukończenia szkoły. Oboje byliśmy tacy szczęśliwi. Cieszyliśmy się, że te wszystkie trudny związane ze studiowaniem mamy już za sobą. Na drugi dzień zabrałem Olę na wycieczkę do Szklarskiej Poręby. Cały dzień spacerowaliśmy i wspominaliśmy zabawne historie ze szkoły. Wieczorem zaprosiłem ją do restauracji o nazwie
Szklarska, gdzie mogliśmy wznieść toast za nasze dyplomy ukończenia, za nas, czyli przyszłych prawników. To była też świetna okazja, by uklęknąć przed Aleksandrą, podając pierścionek, pytając o rękę i czekając na tak. Na całe szczęście Ola się zgodziła! Byłem chyba najszczęśliwszym facetem pod Słońcem. Chyba nie muszę mówić, że Szklarska Poręba będzie miejscem naszego ślubu...
Inne z tej kategorii: