Szklarska Poręba - Szkl. Por. - fascynacje jesiennego człowieka

W jesiennej Szklarskiej Porębie naprawdę można się zakochać. Nigdy nie byłem zwolennikiem zbytniego przemęczania się, a nawet sporty w telewizji wywołują u mnie odruch ocierania potu z czoła. Nie jest to postawa godna naśladowania, tym bardziej u nauczyciela. Bywałem z dziećmi z mojej klasy na zielonych szkołach w pensjonacie
Szklarska Poręba i pokochałem wrześniowo-październikowe Karkonosze do tego stopnia, że zacząłem tu przyjeżdżać z własną rodziną. Ten, który nienawidzi wszelkich form fizycznego wysiłku, rozpoczął dość forsowne wędrówki po górach. Cała moja rodzina była pod urokiem Szklarskiej Poręby i nie mogła się wprost nadziwić wpływowi tego miasta na mój stosunek do turystyki. Lasy, których pokrycie mieni się najróżniejszymi kolorami, zapach przekwitających traw, babie lato unoszące się w powietrzu, a wszystko w blasku złotego, jesiennego słońca. Szklarska Poręba na pewno godna odwiedzenia przez cały rok, ale jesienią wprost tryska jakąś niezbadaną energią. To chyba jakiś osobliwy magnetyzm, który każdy odbiera na swój indywidualny sposób.
Inne z tej kategorii: